Kto tak naprawdę śledzi twój ulubiony wirtualny awatar?
C2W mrocznych zakamarkach internetu, gdzie rzeczywistość zaciera się z cyfrowym światem, żył pewien stalker o imieniu Kaito.
Jego obsesją stała się popularna wirtualna streamerka, znana jako Luna, której avatar lśnił neonowym blaskiem.
Kaito godzinami oglądał jej transmisje, analizując każdy jej ruch i słowo, czując się coraz bliżej jej cyfrowego życia.
Zbierał informacje o niej, a jego obsesja rosła z każdym dniem.
Pewnego wieczoru postanowił opuścić bezpieczne schronienie swojego pokoju i udać się do miejsca, gdzie Luna rzekomo mieszkała w realnym świecie.
Miasto nocą było pełne tajemnic, a każdy cień wydawał się kryć niebezpieczeństwo.
Kaito czuł dreszcz emocji, zbliżając się do starego, opuszczonego budynku, który widział na jednym ze zdjęć Luny.
Wszedł ostrożnie do środka, gdzie panowała absolutna ciemność i zapach stęchlizny.
Nagle usłyszał cichy dźwięk, jakby ktoś przesuwał coś po podłodze.
Jego serce zabiło szybciej; wiedział, że nie jest sam.
Nagle przed nim pojawiła się postać, oświetlona jedynie słabym światłem monitora.
To była Luna, ale nie ta uśmiechnięta postać z ekranu; jej oczy błyszczały w ciemności dzikim, niepokojącym blaskiem.
W ręku trzymała coś, co wyglądało jak narzędzie, a jej uśmiech był zimny i groźny.
Kaito zdał sobie sprawę z przerażającej prawdy: Luna była kimś więcej niż tylko wirtualną postacią.
Okazało się, że ona również była stalkerką, a on właśnie wszedł na jej terytorium, stając się celem jej własnej, mrocznej gry.