Tajemnicza wieża w Kruszwicy i straszliwy koniec okrutnego władcy
C2Legenda o królu Popielu jest jedną z najbardziej znanych opowieści z początków państwa polskiego.
Według podań, Popiel był niezwykle okrutnym i samolubnym władcą, który nie dbał o swoich poddanych.
Jego żona, niemiecka księżniczka, miała rzekomo namówić go do pozbycia się wszystkich rywali do tronu.
Podczas wielkiej uczty król podał swoim stryjom zatrute wino, aby przejąć pełną władzę nad krajem.
Zamiast godnego pochówku, ciała zmarłych krewnych zostały wrzucone do pobliskiego jeziora Gopło.
Wkrótce po tej zbrodni z ciał pomordowanych stryjów narodziły się tysiące wygłodniałych myszy.
Przerażony król próbował uciec przed gryzoniami, chroniąc się na wyspie w wysokiej wieży.
Mimo że budowla była solidna, myszy bez trudu przepłynęły jezioro i zaczęły wspinać się po murach.
Strażnicy królewscy nie potrafili powstrzymać tej fali małych stworzeń, które zdawały się być narzędziem bożej kary.
Myszy przegryzły się przez grube drzwi i okna, wdzierając się do komnaty, w której ukrył się Popiel.
Legenda głosi, że zwierzęta pożarły okrutnego władcę żywcem, nie zostawiając po nim żadnego śladu.
Dziś Mysia Wieża w Kruszwicy stanowi popularną atrakcję turystyczną, choć obecny budynek pochodzi z czasów późniejszych.
Historycy uważają, że opowieść ta może być metaforą buntu ludu przeciwko tyranii pierwszych władców.
Niezależnie od historycznej prawdy, los Popiela pozostaje przestrogą przed pychą i brakiem sumienia.
Każdy odwiedzający to miejsce do dziś czuje dreszcz emocji, wspominając tę mroczną i fascynującą historię.